Rozwiązania chmurowe, Skuteczne kampanie w mediach społecznościowych

Mocna sprzedaż to wyzwanie dla serwerów i aplikacji

Technologia rozwija się niezwykle dynamicznie. Ktoś obliczył, że moc obliczeniowa obecnych komputerów podwaja się na przestrzeni miesięcy. Pozornie więc wydaje się, że dysponujemy doskonałym sprzętem, aby poradzić sobie z prawie każdym wyzwaniem. Przecież latamy na Marsa. Elon Musk już zrealizował pierwszą prywatną misję kosmiczną. Jego bezzałogowe auta zdają kolejne egzaminy. A jednak zdarzają się – na szczęście tylko irytujące – wpadki.

Bywa, że elementy i podzespoły, które działają w tle nie radzą sobie z… no właśnie z czym? Z rzeczywistością. Najciekawsze, że zdarza się, że elementy, które wydawałyby się niezawodne i nowoczesne nie nadążają za resztą systemu. Wyjaśniam.

Sprzedaż w Internecie odbywa się gdzie? W chmurze. Kiedy uruchamiasz sklep już prawie nigdy nie masz aplikacji zainstalowanej w komputerze. Wykupujesz pakiet i używasz aplikacji – końcówki. Całość jest zainstalowana na serwerze gdzieś daleko (w chmurze!) zaś Klienci wchodząc na Twoją stronę czy stronę Twojego dystrybutora realizuję zakupy również w chmurze. Ostatnio miało miejsce zdarzenie, które udowodniło, że stabilne systemy nie nadążają, jeżeli jeden z elementów łańcucha nagle gwałtownie przyspieszy.

Zanim przejdę do rzeczy pytanie: co może przyspieszyć? Otóż to. Organizujesz sobie sklep. Piękny, ładny, funkcjonalny. Masz produkt. Uruchamiasz kampanię reklamową i….. nieoczekiwanie popyt jest tak duży, że serwery sprzedażowe nie są w stanie obsłużyć zapytań! Ludzie próbują logować się do sklepu a system nie nadąża. Co więcej, jest tego tak dużo, że system dosłownie przegrzewa się i …. przewraca…..

Jeżeli masz w magazynie 1000 produktów X a nagle do sklepu w tym samym czasie próbuje zalogować się 10.000 ludzi to można się spodziewać katastrofy. Innymi słowy, zaplanowano piękne sklepy ale nie przewidziano, że sprzedaż pójdzie aż tak dobrze. Tak dobrze, że się załamie!

Nie dalej jak kilka dni temu taki problem pojawił się w szeregu sieciach w Wielkiej Brytanii i w USA. Rozpoczęto sprzedaż nowej konsoli PS5. Uruchomiono specjalną promocję. Odpowiednio wcześniej kampanie reklamowe nakręciły popyt. I ruszyło.

W ciągu kilku godzin zamówienia napłynęły tak potężną falą, że użytkownicy zaczęli widzieć komunikaty „Service unavailable”. Co gorsza, system „padał” kiedy już realizowali zakup. W trakcie płatności systemy resetowały się i zostawali z pustym koszykiem! Co gorsza – stan magazynowy po ponownym zalogowaniu wynosił ZERO!

Efekt to totalna wściekłość Klientów i wielka wizerunkowa wpadka sieci handlowych. Zapewne Klientom minie wściekłość ale pierwsze co zrobią, to sprawdzenie innych dostawców, z których usług wcześniej nie korzystali. Klienci odpłyną a odzyskanie ich będzie bardzo trudne. Wszelkie akcje remarketingowe skończą się tylko przypomnieniem sobie tej kosmicznej wpadki.

Kiedy więc szykujesz się do wyprawy w Internet i chcesz sprzedawać, zaplanuj działania i sprzęt oraz dobierz aplikacje tak, abyś mógł płynąć dalej a nie wracać na tarczy. Bo Klient nie będzie się zastanawiał ani analizował. Chce kupić produkt. Jeżeli nie masz – pół biedy. Gorzej, jeżeli „obiecujesz, że masz” a w trakcie transakcji „już nie masz”. Frustracja przekłada się na niechęć. Zapamiętaj lekcję, jakiej doświadczyli handlowcy z UK i USA. W zasadzie dotyka to całego świata a Sony przeprasza za coś w rodzaju chaosu. Wytworzono popyt, którego nie można obsłużyć.

Więcej znajdziesz choćby tu:

https://www.gamesradar.com/ps5-pre-orders-live-now/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s